niedziela, 7 czerwca 2026 18:45
Reklama

Tczewska.pl

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

 

 NAJNOWSZE WYDANIE 

W  SPRZEDAŻY!

 

 

Reklama
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas.

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: pomorzanin Treść komentarza: ...JEDNEGO TAKIEGO, CO "LUBIŁ " czyste powietrze, w Krakowie na taczkach wywieźli...wieki temu ród skupiał się wokół ogniska, które było świętym miejscem domu - miało swoje boginie i kapłanki. ...dziesiąt lat temu, zimą wracając z podróży pierwsze co było, to przytulenie się do nagrzanego, kaflowego pieca...dziś można wziąć w objęcia pompę ciepła lub wytrzeć sobą kaloryfer z kurzu.. na szczęście będzie wojna , która rozprawi się z idiotyzmami zielonego wału ... Data dodania komentarza: 1.06.2026, 12:13 Źródło komentarza: Kopciuchy trują nie tylko zimą Autor komentarza: Walash Treść komentarza: Podobny wątek pojawił się kiedyś w felietonie "W Gdańsku „Heili, Hailo, Heila”, a w Kolniku słup graniczny" z 31.08.2023. Tym bardziej warto pewną sprawę doprecyzować, choć tutaj nakłada się na siebie bardzo dużo kwestii. Gdańsk co najmniej od 1466 r. był polski w tym sensie, że miasto i jego patrymonium uznawały zwierzchność polskiego króla. Natomiast pod względem etnicznym i narodowościowym, przeważała tam ludność pochodzenia niemieckiego, posługująca się językiem niemieckim i związana z niemiecką kulturą. Dokumentacja urzędowa (Akta Miasta Gdańska) przez cały okres I Rzeczpospolitej prowadzona była również w języku niemieckim. Taki stan rzeczy był efektem wcześniejszych akcji kolonizacyjnych (prowadzonych nie tylko przez zakon krzyżacki). Polonizacja w Prusach Królewskich w XVII w. ominęła takie ośrodki miejskie jak Gdańsk, Toruń czy nawet Tczew. Gdyby jeszcze w XVIII w. zapytać takich burmistrzów gdańskich jak np. Johann von Wahl, Christian Gabriel von Schröder, Eduard Friedrich Conradi, czy czują się Polakami, prawdopodobnie opowiedzieliby: jesteśmy Gdańszczanami, lojalnymi poddanymi polskiego króla. W 1793 r. gdy Niemcy-Prusacy wkroczyli by objąć Gdańsk we władanie, napotkali na wściekły opór m.in. Niemców-Gdańszczan. Wątki polskości i niemieckości w Gdańsku ciekawie poruszał w swoich wykładach śp. Andrzej Januszajtis, np. wspominając o polskiej królowej, na część której lud wiwatował - jedni po polsku, inni po niemiecku. Gdańsk, choć silnie niemiecki, był wierny polskim królom, gdyż ci nadawali mu przywileje i respektowali je. Po upadku Napoleona w kolejnych latach przewagę w mieście zdobyli Prusacy, patrycjat stracił na znaczeniu i już mało kto tęsknił za dawną pozycją Gdańska w czasach I Rzeczpospolitej. Mimo utraty znaczenia miasta, uznawali, że związek z Berlinem jest dla nich lepszy. Późniejsi mieszkańcy niemieccy reprezentowali to typowo propruskie myślenie. Woleli niezależne WMG niż gwarancję autonomii w ramach odrodzonej II Rzeczpospolitej. Co prawda to wątek poboczny, ale warto wyjaśnić, skąd wzięły się te wszystkie "narodowe" zawiłości? Po pierwsze w okresie średniowiecza i czasach nowożytnych, pochodzenie etniczne, język i kultura odgrywały znacznie mniejszą rolę niż dziś w kształtowaniu świadomości narodowo-państwowej. KLUCZOWE BYŁO - JAKIEMU WŁADCY SŁUŻYMY. Od 2 poł. XIX w. uległo to zmianie i właśnie te czynniki zaczęły odgrywać główną rolę i nastąpił rozwój idei państw narodowych, który dziś dominuje. Projekt Cesarstwa Niemieckiego z 1871 r. jest przykładem takiego państwa narodowego, zjednoczonego na kanwie wspólnego języka i kultury (z pominięciem Austrii). Przedtem Królestwo Prus, a dawniej państwo Zakonu Krzyżackiego i Brandenburgia, nie miały monopolu na niemieckość, ani wpływu np. na Bawarię czy Saksonię. Cesarstwo Rzymskie Narodu Niemieckiego (I Rzesza) była luźnym związkiem państw o zróżnicowanym interesie politycznym i ekonomicznym. Nie ma się co zatem dziwić, że np. pod Grunwaldem niemieccy rycerze znaleźli się po obu stronach barykady. A w Bitwie pod Tczewem (1807 r.) Prusacy-Niemcy zostali pokonani przez wojska napoleońskie tworzone przez Polaków, Francuzów i... Niemców ze Związku Reńskiego. Na czele Księstwa Warszawskiego stanął... Niemiec-Sas Fryderyk August. Takich "kwiatków" można by więcej znaleźć. Fakt skomplikowanej historii państw niemieckich i relacji m.in. z I Rzeczpospolitą starali się skrzętnie tuszować albo bagatelizować zwłaszcza nazistowscy propagandziści, a po wojnie polscy komuniści. Tym bardziej dziś warto porzucić stereotypy i odkrywać tą historię na nowo. PS. W kwestii Hanzy - jej ośrodkiem była niemiecka Lubeka, z którą dawniej związane były m.in. stare miasto Gdańsk, Elbląg czy Tczew. Ale to oddzielne wątki. Data dodania komentarza: 29.05.2026, 11:23 Źródło komentarza: Polska nie ma mieć pozytywnej historii? Autor komentarza: Pomorzanin Treść komentarza: racja, racja !!! "Kamila W. przez lata była działaczką lokalnej Platformy Obywatelskiej. — Kiedy w mieście tajemnicą poliszynela było to, że ma zarzuty zoofilii, partia dawała jej kolejne funkcje — twierdzi jeden z lokalnych działaczy." Kamila W. -to zakonnica przebraniu ?:)) Data dodania komentarza: 26.05.2026, 09:56 Źródło komentarza: Polexit - lewackie oszustwo Autor komentarza: I ponownie tu ja,były mieszkaniec,część dalsza. Treść komentarza: Kiedyś mieszkając w Tczewie, nawet miałem dość nietypową sytuację, kiedy pracując w Ochronie, przy produkcji Paszportów na linii produkcyjnej, zatrudniono mężczyznę bardzo podobnego do mnie, nawet w tenże sam sposób się wysławiał i gestykulował rękoma, podobnie też zachowywał się niczym jak ja. A tenże mężczyzna, który rzekomo nazywał się Tomasz był jak dla mnie bardzo podejrzany, miał delikatny uścisk dłoni, bardzo wysoki poziom kultury osobistej i inteligencji ponad przeciętną, miał również piękną i zadbaną karnację skóry,piękne i idealnie równe i bialutkie uzębienie implanty za 100 tysięcy dolarów, niczym jak gwiazda Hollywood,jednak twierdził że pochodzi ze wsi zabitej dechami i podjął pracę w Ochronie, gdzie ja mieszkając w mieście, nigdy nie byłem w stanie sobie pozwolić na takie piękne zęby z wypłaty Ochraniarza, pomijając już sam fakt, że na wsi zęby implanty za 100 tysięcy dolarów,to jednak nie priorytet, a delikatny uścisk dłoni, to z pewnością od pługa z pracy na roli i dokarmianiu trzody chlewnej ? A kiedy tenże mężczyzna sobowtór ponownie przyszedł do pracy,to wówczas kupił sobie dokładnie taki sam łańcuszek z medalikami świętymi ,co i ja nosiłem od wielu lat, wówczas stałem jak wryty i w szoku, myśląc o co w tymże wszystkim chodzi ? Jednak Kierownik regionalny Agencji Ochrony nie widział w tymże żadnego podejrzanego działania, a kiedy wypłacił mi mniej pieniędzy na wypłatę o ponad 3 tysiące złotych,a chciałbym podkreślić, że miałem bardzo dużo nadgodzin,no to wówczas w trybie natychmiastowym się zwolniłem,będąc oszukany i okradziony. Jednak pewien niesmak pozostał do tejże Agencji Ochrony i pewne podejrzenie i przypuszczenie,a teraz weź tu doszukuj się w tymże logicznego myślenia,dlatego też wszystko pozostaje w jednej niewiadomej ? Dość nietypowe zjawisko, jak na pracę w Ochronie. Data dodania komentarza: 25.05.2026, 14:53 Źródło komentarza: Tczew – jakie ma wady i zalety? Autor komentarza: Były mieszkaniec,dalsza część. Treść komentarza: Nawet w tychże małych miasteczkach rodzinnych dochodzi do sytuacji, gdzie większość mieszkańców, to ludność z terenów wiejskich i Ci zacofani i prości ludzie, są nawet zdolni i zdesperowani,aby posunąć się do tego, aby podawać się za Ciebie, podsyłając osobę, która nieco jest podobna do Ciebie,niczym jak sobowtór,aby w tenże sposób wyłudzić pieniądze na podwójnej tożsamości, podając się za Ciebie. Również uważam, że takimi sprawami powinna się zainteresować także Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego i zweryfikować i ustalalić oczywiste fakty na podstawie zebranego materiału dowodowego podczas czynności śledztwa, ale tylko w przypadku, kiedy zajdzie pewne podejrzenie i przesłanki, że mogło dojść do takich sytuacji i nadużyć o podłożu kryminogennym,gdzie w tymże procederze mogłyby być zamieszane nawet osoby z Instytucji Państwowych. Data dodania komentarza: 25.05.2026, 13:47 Źródło komentarza: Tczew – jakie ma wady i zalety? Autor komentarza: 200% Treść komentarza: ...200% historycznej prawdy,POMORZANINA z WIELKIM SZACUNKIEM -POZDROWIENIA. Data dodania komentarza: 24.05.2026, 21:12 Źródło komentarza: Mieszkańcy uczcili 82. rocznicę zakończenia jednej z najkrwawszych bitew II wojny światowej
Reklama
Reklama

MUSICIE TO ZOBACZYĆ!

NOWY ŚWIAT. W sobotę, 17 września 2022 r., uruchomiona została pierwsza, najważniejsza część inwestycji polegającej na budowie drogi wodnej między Zatoką Gdańską a Zalewem Wiślanym. Po raz pierwszy w powojennej historii Polski można swobodnie wpływać na Zalew Wiślany z pominięciem rosyjskiej strefy przybrzeżnej i bez konieczności proszenia o zgodę Federacji Rosyjskiej. Kanał żeglugowy daje ogromną szansę na rozwój portu w Elblągu i turystyki w obszarze Zalewu Wiślanego. Imponujące było tempo budowy kanału przez wykonawców.

Przypomnijmy. 18 października 2019 roku inwestor Urząd Morski w Gdyni przekazał Wykonawcy – konsorcjum firm N.V. Besix SA, NDI S.A. i NDI Sp.z o.o. teren pod budowę pierwszego etapu budowy drogi wodnej łączącej Zalew Wiślany z Zatoką Gdańską. Budowa kanału na Mierzei Wiślanej zgodnie z planem zakończy się w 2022 r.

Inwestycja obejmowała budowę portu osłonowego od strony Zatoki Gdańskiej, budowę kanału żeglugowego ze śluzą i konstrukcję zamknięć wraz ze stanowiskami oczekiwania od strony Zatoki Gdańskiej i Zalewu Wiślanego, nowy układ drogowy z ruchomymi stalowymi mostami o pionowej osi obrotu, które umożliwiają przejazd nad kanałem przed śluzą i za śluzą. Szczególną inwestycją dla całego ekosystemu zalewu było zbudowanie sztucznej Wyspy Estyjskiej dla ptaków. Wyspa Estyjska powstała przy okazji przekopu Mierzei Wiślanej, na wysokości Przebrna – 4,5 km na południowy wschód od kanału przez Mierzeję Wiślaną oraz na wschód od toru wodnego na Zalewie Wiślanym. Wypełnił ją urobek z pogłębianych torów wodnych na Zalewie Wiślanym i rzece Elbląg. Kanał żeglugowy ma 1 km długości i 5 metrów głębokości. Umożliwi wpływanie do portu w Elblągu jednostek o zanurzeniu do 4 metrów, długości do 100 metrów oraz do 20 metrów szerokości.

Kanał żeglugowy znajduje się w granicach dwóch województw – pomorskiego i warmińsko-mazurskiego. W granicach województwa pomorskiego w gminie Sztutowo oraz Krynica Morska zlokalizowana jest część przedsięwzięcia obejmująca budowę kanału żeglugowego przez Mierzeję Wiślaną, budowę toru wodnego w północnej części Zalewu Wiślanego (granica województw przecina środek Zalewu Wiślanego) oraz budowę sztucznej wyspy. W granicach województwa warmińsko-mazurskiego, w gminie Tolkmicko, zlokalizowana jest południowa część toru wodnego na Zalewie Wiślanym oraz w granicach gminy Elbląg i miasta Elbląga – tor wodny na rzece Elbląg z przyległymi terenami lądowymi.

(film: NDI/Besix)

 

 

Reklama